Środa, 26 czerwca 2019, Jana, Pawła, Miromira
Header 1 Header 2 Header 3 Header 4 Header 5 Header 6 Header 7 Header 8 Header 9 Header 10 Header 11 Header 12 Header 13 Header 14

Nowe wieści z Brukseli

Drogo, coraz drożej...

Kto płaci najwięcej za prąd i gaz w Unii? Polacy. A będzie jeszcze gorzej, bo w Polsce opłaty za korzystanie z energii są coraz droższe, podczas gdy reszta krajów UE ceny obniża. Energia elektryczna drożeje w Polsce najbardziej w całej Unii Europejskiej - wynika ze statystyk przedstawionych w piątek przez Eurostat. W latach 2008-2009 ceny w Polsce wzrosły o 17,9 proc., podczas gdy w UE spadły średnio o 1,5 proc. Unijny urząd statystyczny porównał ceny między drugim półroczem 2008 a drugim półroczem 2009 r. Po wzroście w poprzednim okresie nastąpił w UE niewielki spadek cen, głównie za sprawą takich krajów jak Cypr, Włochy, Irlandia czy Dania, gdzie ceny zmalały o 8-20 proc. (w walucie krajowej). Jednak są kraje, gdzie prąd znacząco podrożał: najbardziej w Polsce - o 17,9 proc., a także w Luksemburgu (17 proc.) i Słowenii (16 proc.). Energia elektryczna jest najtańsza w Bułgarii, Estonii i na Litwie (ok. 8-9 euro za 100 kWh). Najdroższa jest natomiast w Danii, Niemczech i Włoszech (20-25). Średnia cena prądu w UE to 16,5 euro za 100 kWh, a w Polsce - niecałe 13 euro. Ceny w Polsce należą jednak do najwyższych w Europie, jeśli uwzględni się siłę nabywczą złotego (relatywnie drożej jest tylko na Węgrzech). Eurostat informuje, że znacząco w latach 2008-2009 spadły ceny gazu: średnio w UE aż o 16 proc. Największe obniżki miały miejsce w Belgii i Włoszech (26-29 proc.). W Polsce nastąpiła podwyżka cen o 5,8 proc. - bardziej ceny wzrosły tylko na Węgrzech i na Litwie. Podobnie jak w przypadku prądu, po uwzględnieniu siły nabywczej w Polsce ceny gazu należą do najwyższych w Unii. 

 

Krach na torach

Spółki PKP najprawdopodobniej stracą miliardy z unijnych dotacji na remonty tras kolejowych. Być może zyska na tym GDDKiA, która dobrze radzi sobie z prowadzeniem inwestycji. spółki PKP nie potrafiły nawet przygotować papierów na czas, więc nie otrzymają unijnego dofinansowania, a my dalej będziemy jeździć po rozpadających się torach. Unijne dotacje jednak mogą trafić do firm budujących autostrady. PKP Polskie Linie Kolejowe miała zmodernizować tory. W ramach Programu Operacyjnego „Infrastruktura i środowisko” dostały na ten cel z Brukseli 4,86 mld euro, czyli ok. 19 mld zł. Pieniądze miały wesprzeć remonty najważniejszych szlaków kolejowych w Polsce. Co prawda, pieniądze z unijnego budżetu na lata 2007-2013 można rozliczać do 2015 roku, ale już teraz wiadomo, że z powodu opóźnień w przygotowaniach i braku wkładu własnego niezbędnego do przekazania dotacji, spółkom PKP może przepaść nawet 30 proc. unijnych funduszy. Decyzja w sprawie usunięcia z listy programu „Infrastruktura i Środowisko” kilku dużych inwestycji kolejowych już zapadła. Chodzi o modernizację większości torów ze Szczecina do Wrocławia przez Poznań, linię z Warszawy do Białegostoku i dalej na Litwę. Wycofane projekty warte są w sumie blisko 10 mld zł. Unia miała dołożyć do nich 6 mld zł. Jest jednak duża szansa, że nie stracimy unijnych miliardów. Dotację może przejąć m.in. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która dobrze radzi sobie z prowadzeniem inwestycji. 

 

Mniej biurokracji i lepsza kontrola

Będą uproszczone zasady finansowania, które ułatwią dostęp do unijnych funduszy. Propozycje komisarza do spraw budżetu Janusza Lewandowskiego zostały przyjęte przez Komisję Europejską. Mniej biurokracji, większa elastyczność i bardziej skuteczna kontrola, tak w skrócie można podsumować plan przedstawiony przez polskiego komisarza. Janusz Lewandowski zaproponował na przykład ograniczenie do minimum wymaganej liczby dokumentów dla grantów do 50 tysięcy euro. Ponadto, zgodnie z nowymi założeniami, beneficjenci funduszy nie będą już zmuszani do otwierania osobnych kont bankowych, by otrzymywać zaliczkę z unijnej kasy na realizację projektów. Większa odpowiedzialność za dobre wykorzystanie pieniędzy z unijnych funduszy strukturalnych spadnie na narodowe agencje, które będą zobowiązane do skuteczniejszej kontroli. To ma zmniejszyć skalę ewentualnych nadużyć i błędów. Ponadto, Komisja Europejska chce zacieśnić współpracę z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym przy przyznawaniu funduszy na wspólne projekty i ograniczyć czasochłonne procedury.

 

Unia pomoże powodzianom

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało w porozumieniu z Funduszem Spójności Unii Europejskiej wniosek, dzięki którym wojewodom łatwiej będzie oszacować poniesione straty w wyniku powodzi. Termin składania wniosków przez wojewodów upływa 20 czerwca 2010. Dzięki przesłanym wnioskom uda się wystąpić o pomoc do Komisji Europejskiej o przyznanie pomocy finansowej. Z pieniędzy pochodzących z Funduszu Spójności Unii Europejskiej będzie można pokryć część wydatków publicznych, związanych z usuwaniem skutków powodzi w obiektach użyteczności publicznej. Wsparcie z środków unijnych pozwoli na:* pokrycie kosztów niezbędnych napraw w infrastrukturze energetycznej, wodociągowej i kanalizacyjnej, a także w telekomunikacji, transporcie drogowym, w służbie zdrowia i szkolnictwie;
* pokrycie kosztów czasowego zakwaterowania i finansowania służb ratowniczych pracujących na terenach powodziowych;
* pokrycie kosztów związanych z ochroną obiektów wchodzących w skład dziedzictwa kulturowego;
* pokrycie kosztów oczyszczenia obszarów dotkniętych powodzią.
Ze środków Funduszu Solidarności nie są finansowane szkody, które podlegają ubezpieczeniu. Z pieniędzy tych nie są także pokrywane straty osób indywidualnych, ani straty poniesione w rolnictwie. 

 

Kompromitacja w Brukseli

Andrzej Dycha, członek gabinetu unijnego komisarza ds. rolnictwa, wykazał się ogromną niekompetencją i dlatego musiał podać się do dymisji. Zaraz potem w Brukseli zawrzało. Najczęściej pojawiające się słowo w kuluarach Komisji Europejskiej i europarlamentu to kompromitacja. Eurodeputowany SLD Wojciech Olejniczak twierdzi, że ta sprawa podważa wiarygodność Polski. Z kolei eurodeputowany z PSL Czesław Siekierski ubolewa, że straciliśmy tak ważne stanowisko w momencie, gdy zapadają decyzje w sprawie reformy wspólnej polityki rolnej. Sprawa ta poważnie utrudni starania Warszawy o wysokie stanowiska dla Polaków w Brukseli. Dycha trafił do Brukseli dzięki poparciu polskiego rządu. Wcześniej był wiceministrem rolnictwa. Jest związany z PSL-em. W Komisji Europejskiej Polacy mają jednego komisarza - do spraw unijnego budżetu, Janusza Lewandowskiego

 

Turcja chce do Unii

Sekretarz generalny tureckiego rządu do spraw europejskich Volkan Bozkir oświadczył, że Ankara przeprowadzi reformy bez względu na postęp negocjacji akcesyjnych. Podczas spotkania z przedstawicielami europejskich mediów Bozkir powiedział, że Unia jak nigdy wcześniej potrzebuje Turcji. Jako jeden z nielicznych krajów ma ona bowiem dobre kontakty z muzułmańskimi sąsiadami, silną gospodarkę, młode społeczeństwo i mimo światowego kryzysu, osiągnie w tym roku ponad 7-procentowy wzrost gospodarczy. Turcja, jak podkreślił Bozkir, jest w pełni zdeterminowana do przeprowadzenia niezbędnych reform włącznie ze zmianą Konstytucji, którą przed trzydziestu laty ustanowiły władze wojskowe. Turecki rząd chce zmienić 40 procent artykułów konstytucji i ustaw dodatkowych, istotnych dla sprawnego działania demokracji. O wprowadzeniu zmian zdecydują obywatele w ogólnonarodowym referendum we wrześniu. Volkan Bozkir oświadczył, że Turcja nie może dłużej czekać na wejście do Unii. Zapowiedział, że jego kraj do roku 2013 przeprowadzi wszystkie reformy i poprosi Unię o jasną decyzję lub sam zdecyduje o swojej przyszłości.

 

Komisja Europejska zaprasza Estonię do strefy euro

Komisja Europejska dała zielone światło na wejście Estonii do strefy euro w przyszłym roku. Będzie to już piąty kraj z nowej Unii, a siedemnasty w całej Wspólnocie, który przyjmie wspólną walutę. Decyzję muszą jeszcze zatwierdzić unijni ministrowie finansów.Bruksela przeanalizowała dane gospodarcze Estonii i uznała, że spełnia ona kryteria wymagane od państw, które chcą wejść do strefy euro. Chodzi na przykład o deficyt finansów publicznych: musi być poniżej limitu 3 % Produktu Krajowego Brutto, a dług publiczny nie może przekroczyć 60% PKB. Niska musi być też inflacja. To ostatnie kryterium przeszkodziło Estonii w wejściu do strefy euro przed trzema laty. Teraz będzie ona musiała zachować czujność, żeby utrzymać inflację na niskim poziomie, stwierdza Komisja Europejska. Obecnie do strefy euro należy 16 krajów. Jeśli chodzi o nową Unię, to z narodowej waluty do tej pory zrezygnowały Słowenia, Malta, Cypr i Słowacja. 

 

Roaming będzie tańszy

Ograniczenia wysokości opłat za połączenia komórkowe, wprowadzone przez Komisję Europejską, są zgodne z prawem - orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Oznacza to, że klienci mogą liczyć na tańsze połączenia z zagranicy. Trybunał rozpatrywał pozew złożony przez czołowych europejskich operatorów. Przepisy zaskarżyły koncerny Vodafone, Telefónica O2, T-Mobile i Orange. Ich władze uważały, że ograniczenia dla cen rozmów prowadzonych w roamingu są niezgodne z prawem. Regulowały je wprowadzone w 2007 r. maksymalne wysokości kosztów rozmów, prowadzonych przez posiadacza telefonu komórkowego w innym kraju. Trybunał uznał jednak, że takie ograniczenie jest konieczne, bo zabezpiecza klientów przed nadmiernie windowanymi cenami. Zyski firm komunikacyjnych z tytułów połączeń międzypaństwowych były bardzo duże, jak ocenia KE, nawet czterokrotnie wyższe niż z połączeń krajowych. Duże zróżnicowanie cen krajowych i w roamingu stanowiło, także według niej, przeszkodę w ujednolicaniu europejskiego rynku. Z kolei koncerny telekomunikacyjne argumentowały, że przepisy KE ograniczają swobodę działalności gospodarczej.

 

 

( na podstawie biuletynu przygotowanego przez Urząd Marszałkowski w Olsztynie oraz informacji ze stron internetowych poświęconych tematyce unijnej) 

© 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.